Dieta na medal  
04.09.2010.
 Diety arrow Produktowe arrow Dieta bezskrobiowa
   
Ostanio dodane
Najczęsciej czytane
Linki
Klękosiad
GG, Gadu Gadu
dofinansowane szkolenia dla przedsiębiorstw
szkolenia dla przedsiębiorstw kapitał ludzki
szkolenia dofinansowane dla firm
płytki opoczno
wagi przemysłowe
dozowniki
wagi taśmociągowe
zawiesia linowe
wyjazdy wędkarskie
paliwa alternatywne
lofoty
gastrolog gastrologia
gastrolog Warszawa
gastrolog


statystyka
 
 
 
 


Dieta bezskrobiowa PDF Drukuj Email

Dieta ta nazywana jest bezskrobiową (no starch diet - NSD) a czasem dietą londyńską. A wszystko za sprawą Anglika, dr Alana Ebringera z King's College Hospital w Londynie. On to m.in. odkrył, że rezydująca w układzie pokarmowym bakteria Klebsiella i gen HLA-B27 są pośrednio odpowiedzialne za nieprawidłowe funkcjonowanie układu immunologicznego (odpornościowego) i rozwój ZZSK.

Dieta proponowana przez dr Ebringera ma za zadanie ograniczyć ilość tej bakterii w układzie pokarmowym. Ma to na celu zmniejszenie produkcji przeciwciał tej bakterii przez układ odpornościowy, które to z kolei atakują tkankę łączną doprowadzając do jej degeneracji (czyli ZZSK). Jak widać ograniczenie ilości tej bakterii może mieć znaczący wpływ na zmniejszenie objawów choroby.

W skrócie dieta ta polega na całkowitym zrezygnowaniu ze skrobi i słodyczy w pożywieniu (lub znacznym ich ograniczeniu). W zamian dieta powinna być wzbogacona o białko. Nawiasem mówiąc przypomina więc troszkę słynną dietę Kwaśniewskiego - ale to nie jest to.

Należy znacząco ograniczyć w pożywieniu:
• chleb i produkty zbożowe
• ziemniaki
• makaron i ogólnie paste
• ryż
• produkty bogate w cukier
• i ew. inne produkty bogate w skrobię

Należy spożywać w dużej ilości:
• mięso
• jarzyny
• owoce
• jajka
• ser żółty
• ryby

Jak widać dieta jest bardzo rygorystyczna ale może dawać niezłe efekty. Jakie?

Niektórym pozwala ona zapomnieć o sztywnieniu i bólu. Mogą oni nie brać żadnych leków przeciwzapalnych i prawie normalnie funkcjonować. Niestety to rzadkość. Nie pytajcie mnie czemu. Po prostu tak jest, że jednym pomaga ona bardzo, innym mniej a jeszcze innym wcale. I nie zależy to bynajmniej od stopnia jej przestrzegania. Ponoć na początku stosowania diety, żeby faktycznie zobaczyć czy przynosi efekty, można wspomóc się sulfasalazyną, która jest antybiotykiem i niszczy te bakterie. Ale nawet ze stosowaniem tego leku nie zawsze dieta ta daje zadowalające rezultaty.

Jak było w moim przypadku?

Stosowałem ją przez około miesiąc. Przez dwa tygodnie nawet bardzo rygorystycznie. W międzyczasie próbowałem też sulfosalazynę i zrezygnowałem z leków przeciwzapalnych (żeby zobaczyć faktyczne efekty). Efekty i owszem czasem były. Ból i sztywnienie ustępowały niemal całkowicie. Ale niestety były to tylko pojedyncze dni. W pozostałe męczyłem się dość znacznie (no bo nie brałem leków przeciwzapalnych). Tak więc dałem sobie z tą dietą spokój, tym bardziej, że jest niezwykle rygorystyczna. Ciężko jest ułożyć dobre menu. No bo czym np. zastąpić chleb, prawda? Z tym było najwięcej problemów. Poza tym zauważcie, że skrobia (węglowodan) jest podstawowym składnikiem energetycznym w naszym pożywieniu. Jej ograniczenie na dłuższą metę może być niebezpieczne. Tak przynajmniej mi się wydaje. Ale zachęcam was do spróbowania. Może będziecie mieli lepsze efekty niż ja. I dajcie znać jak wam idzie.


źródło: www.kickas.org

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
 
 
Google Polska!

Sieć

www.dieta.namedal.pl
Diety
Diety
Według lat
Z limitem kal.
Dedykowane
Dla grup krwi
Pod kolor oczu
Produktowe
Z różnych krajów
Dieta głodówka
Książki o dietach
Mapa strony